EDK

EDK – Ekstremalna Droga Krzyżowa

Wyzwanie

W tym wyzwaniu najważniejsze jest dotarcie do granicy bólu. Do momentu, w którym wszystko mówi: czemu nie jestem w domu, w ciepłym łóżku. Ten, kto przekracza tę granicę, opuszcza strefę komfortu. Otwiera się na nowe wyzwania. A to daje szansę na kolejne decyzję o zmianie życia.

Droga

Drugi etap – wyzwanie podjęte, pierwsze setki metrów, kilka kilometrów już za Tobą.

Jest normalnie, po prostu idziesz, co jakiś czas kolejna stacja, krótka modlitwa – tekst rozważań czytany w świetle czołówki, jeśli aura sprzyja, nie grzęźniesz w błocie lub kałuży, jest całkiem w porządku, nic wielkiego – na razie zwykły marsz.

Zmaganie

Może zacząć się na dowolnym kilometrze trasy, tu nie ma reguły, może minąć lub zostać do końca — raczej zostanie. I dobrze, bo zmaganie jest istotą EDK. To droga poza strefę komfortu. Możesz go różnie doświadczyć: bolące stopy, brak sił, zimny deszcz na twarzy. Kiedy już od wyczerpania i zmęczenia nie można uciec, właśnie wtedy możesz odkryć, że to wiara jest powodem i siłą żeby iść dalej.

SPOTKANIE Z NIM

Tylko o to chodzi w EDK. Milczenie, modlitwa, medytacja, długa nocna trasa, to wszystko „tylko” po to, nie ma innego celu. Dublin, Galway, Warszawa, Spitsbergen – miejsce i wielkość grupy nie są istotne. Celem Ekstremalnej Drogi Krzyżowej jest spotkanie z Bogiem.

Ekstremalna Droga Krzyżowa to prawdziwe ćwiczenie duchowe, po którym człowiek może zostać rzeczywiście przemieniony.

EKSTREMALNA DROGA KRZYŻOWA dla wielu stała się pomysłem na życie. Sposobem na twórczą pracę nad sobą. Drogą wyjścia ze starego życia i początkiem nowego. Wchodząc dzisiaj na tę drogę, obiecaj sobie przemianę. Nie myśl o tym, że ma być szybko. Albo nie zbyt trudno. Albo, że trzeba. Wyjdź z miejsca, które znasz, do miejsca, które dopiero odkryjesz. Od siebie, którego znasz, do siebie odmienionego. Nie trać czasu. Wyjdź, aby
znaleźć lepszy czas. Szukaj lepsze go siebie.

Cała reszta jest nieważna

Dołącz do wyprawy

Dodaj komentarz